Pokazywanie postów oznaczonych etykietą varia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą varia. Pokaż wszystkie posty

25 marca 2011

Lokalna prasa

Był u mnie w pracy pan z lokalnej gazety (zasięg - kilka powiatów). Miał pisać artykuł o gruntownie wyremontowanym budynku i instytucjach, które się w nim mieszczą, o licznych zmianach, które w tym miejscu nastąpiły w ostatnim czasie. Przyszedł, cyknął dwa [sic!] zdjęcia i uciekł. A ja miałam przemowę o zmianach, zaletach i innowacjach. Pan nie był zainteresowany. Ciekawe co znajdzie się w gazecie?
Jeśli chodzi o prasę lokalną, to nie jest wyjątkowa sytuacja. Zazwyczaj zainteresowanie dziennikarzy (?) ogranicza się do kilku słów przez telefon i przeczytania informacji na stronie internetowej zainteresowanego.
Zdarzyło mi się zobaczyć w różnych miejscach własne słowa podpisane czyimś, nie moim, nazwiskiem. Bez mojej zgody, oczywiście. Są gazety które chętnie zamieszczają różne informacje, ważniejsze lub mniej ważne - o ile gotowy tekst z kompletem zdjęć (z których wybrane zostaną niekoniecznie najlepsze) trafi na redakcyjne biurko.

Na gazety wydawane przez samorząd też idą pieniądze z naszych podatków. Naprawdę chciałabym rzetelnej, ciekawej i pełnej informacji miejskiej gazety, niekoniecznie na papierze kredowym :-/

23 marca 2011

Projekt

"Biblioteki publiczne mogą być łączone z innymi instytucjami kultury, jeżeli połączenie nie spowoduje uszczerbku w wykonywaniu dotychczasowych działań"
(projekt nowelizacji ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej, art. 4, ust. 4)

Taaak, i kto to oceni? Rada gminy? Burmistrz/wójt? Biblioteki w większych miastach się pewnie obronią (gorzej już będzie z filiami), ale małe miasteczka, wsie? Włodarze gminy, alfy i omegi, którym nie można wypomnieć głupoty (bo oni się przecież nie mylą, oni nie robią błędów. Wójt, więc mondry jest przecież, kto się zresztą wychyli? I nie dostanie potem pozwolenia na budowę/ akcesji na alkohol/ miejsca w przedszkolu w jedynym w gminie przedszkolu/ itd.) zrobią co uznają za słuszne. A co uznają? Można przecież postawić pół etatu bibliotekarza na wieś (bo przecież zawód bibliotekarza jest tak wysoko opłacany w Polsce i gmina zaoszczędzi krocie na dodatki dla radnych i podwyżkę dla wójta/burmistrza).

Taki więc minister Zdrojewski, popierany przez premiera, ma pomysł na rozwój czytelnictwa w Polsce.

25 stycznia 2011

Bluszczyk

Pojawiło się na rynku nowe czasopismo dla dzieci, nie miałam okazji widzieć go "na żywo", ale natknęłam się dzisiaj na ilustracje Roberta Romanowicza i myślę, że dla nich chociażby warto się za Bluszczykiem rozejrzeć. Spomiędzy dziecięcego kiczu wyłowić czasem można naprawdę świetne rzeczy!
Ilustracja z okładki drugiego numeru Bluszczyka, pobrana ze strony autora:
I jeszcze więcej obrazów
Bardzo piękne!

14 stycznia 2011

Wykluczona

„Na informatyzację sektora publicznego, w przeliczeniu na mieszkańca, polskie państwo poniosło wydatki porównywalne z wysoko rozwiniętymi krajami Unii Europejskiej. (...) Polacy nie dostrzegają korzyści i ułatwień wynikających z wdrożeń systemów informatycznych.”

Nie dostrzegają, muszą osobiście pójść do banku, osobiście spotkać się, twarzą w twarz z urzędnikiem, itd. Nie ufają całej tej, tfu, technologii.
Ponad 13 milionów dorosłych Polaków jest pozbawionych kompetencji cyfrowych, często na własne życzenie. Bo przecież nigdy tego nie było i po co to teraz, nie ma jak iść do okienka i odstać swoje. Piszą, że niechęć do Internetu dotyczy starszych pokoleń, ale niekoniecznie jednak, moich rówieśników trudno nazwać obecnie starszym pokoleniem a opór jaki stawiają niektórzy jest doprawdy godny podziwu.

Polska Cyfrowa Równych Szans czy inne projekty to naprawdę świetna rzecz, wspaniała. Oczywiście wykorzystana będzie istniejąca już infrastruktura publicznego dostępu do Internetu - m.in. w bibliotekach. Sama radość. Będąc kobietą należę do grupy docelowej. W bibliotekach pracują głównie kobiety, doprawdy nie wiem jak te dwa fakty pogodzą osoby realizujące program.
Ja jestem wykluczona cyfrowo, czuję się zwolniona z myślenia.

1 stycznia 2011

ddp 2011


Kolejny Dzień Domeny Publicznej!
W tym roku do domeny wchodzą m.in. Olga Boznańska, Paul Klee, Józef Pankiewicz i Kazimierz Przerwa Tetmajer.

Jakiś czas temu wpadł mi w ręce obraz Olgi Boznańskiej Macierzyństwo. Dobry to więc czas, żeby go tu umieścić. Obrazów pod tym tytułem jest wiele (szczególnie Stanisława Wyspiańskiego - ulubione), ale z tych, które znam jedynie ten pokazuje macierzyństwo od niekoniecznie radosnej, sielankowej i kolorowej strony.
U Boznańskiej widać troskę, potrzebę ochrony dziecka przed światem, bardzo piękny obraz (jak i inne jej dzieła z resztą). Jej Dziewczynka z chryzantemami to obraz, który znam od zawsze i podziwiam na równi z portretami dzieci autorstwa Wyspiańskiego.

16 października 2010

Kochasz dzieci?

W pełni sezonu grzewczego, z dedykacją dla tych, których wyobraźnia nie wychodzi poza dzisiaj.

Zdjęcia ze strony Fundacji Arka.