25 listopada 2009

Pamięć

Umarłych wieczność dotąd trwa,
dotąd pamięcią im się płaci.
Chwiejna waluta. Nie ma dnia,
by ktoś wieczności swej nie tracił.

(Wisława Szymborska – moja ulubiona do cytowania poetka)

Ale oto zbliża się Wszystkich Świętych i wieczność zabłyśnie w blasku zniczy, w towarzystwie wieńców i chryzantem.

18 września 2009

Witkacy

Dzisiaj mija 70 rocznica śmierci Witkacego.

Dużo by można pisać o nim, jak to bywa z osobami, jak on, twórczymi w tak wielu dziedzinach. Lubię jego obrazy, rozważania o Czystej Formie, wiersze, dramaty (pokręcone tak, że się pogubić trzeba).

“Nie dość jest istnieć po prostu, nierefleksyjnie, biernie, negatywnie, trzeba jeszcze istnienie swe zamanifestować wyraźniej, na tle możliwej śmierci i otaczającej nicości” – tak pisał i istnienie swe manifestował że aż miło.

A w pamięci tłucze mi się kawałek wiersza:
“Aaa, kotki dwa, szarobure obydwa,
Aaa, kotki trzy, zjadły mózgi szare wszy..."
Dalej nie pamiętam, trzeba będzie poszukać (stare wydanie, wiersze i obrazy Witkacego, może znajdę w mojej bibliotece).

I mój ulubiony obraz z albumu kupionego sto lat temu na wyprzedaży (były wtedy wyprzedaże?) - Dwie głowy.

23 maja 2009

Dzieci w ogrodzie

Władysław Podkowiński, znany głównie jako autor obrazu pt. Szał (lub też Szał uniesień) namalował Dzieci w ogrodzie. Obraz ten przedstawia dwójkę dzieci podlewających kwiatki. Jednym z nich jest Tadeusz Kotarbiński, późniejszy twórca reizmu, prakseologii i inicjator logiki wielowartościowej. I tak oto szukając informacji o impresjonizmie docieram do filozofii :-)

Podkowiński zmarł w wieku 28 lat, pozostawił po sobie taki dorobek, że pomyśleć by można, że dożył osiemdziesiątki. Szkoda, że nie. Znany jest z Szału, w którego znaczenie nikt nie wnika (goła pani na koniu i już) a jest współtwórcą polskiego impresjonizmu: Ulica Nowy Świat w różnych odsłonach, Mokra wieś, W ogrodzie, Strumień między drzewami, Marsz żałobny Chopina

I oczywiście Dzieci w ogrodzie:

18 maja 2009

Matka, czyli 26.05

Wielka Matka nie ma twarzy.
Na co wielkiej Matce twarz (...)
Obliczem Wielkiej Matki jest wypukły brzuch.

(Wisława Szymborska)














Miłego święta życzę sobie i innym matkom :-)

25 lutego 2009

Miasto

nienawidzę tego miasta – tutaj szybko się umiera
powiedziałaś żeby uciec, powiedziałaś żeby teraz
powiedziałaś, że nie warto, że nie można czekać dłużej
tutaj można tylko zasnąć, tutaj można tylko umrzeć
ale ja się stąd nie ruszę, zrobię z tego grobu dom
zostać muszę tu na zawsze bo od zawsze jestem stąd

(Cool Kids Of Death, Niech wszystko spłonie)

Tekst o Łodzi, ale uniwersalny (choć coś z tą Łodzią być musi nie tak jednak, bo "w mieście Łodzi nawet bieganie psom szkodzi" przecież), może nie o wszystkich miastach, ale o moim tak (szczególnie teraz, w porze śniegu, roztopów i spóźniających się autobusów).

Od zawsze jestem stąd, hmmm (z czego się tu cieszyć ) :-/