27 sierpnia 2010

Podziękowanie

Wiele zawdzięczam
tym, których nie kocham.

Ulgę, z jaką się godzę,
że bliżsi są komu innemu.

Radość, że nie nie ja jestem
wilkiem ich owieczek.

Pokój z nimi
i wolność z nimi,
a tego miłość ani dać nie może,
ani brać nie potrafi.

Nie czekam na nich
od okna do drzwi.
Cierpliwa
prawie jak słoneczny zegar,
rozumiem
czego miłość nie rozumie,
wybaczam,
czego miłość nie wybaczyłaby nigdy.

Od spotkania do listu
nie wieczność upływa,
ale po prostu kilka dni albo tygodni.

Podróże z nimi zawsze są udane,
koncerty wysłuchane,
katedry zwiedzone,
krajobrazy wyraźne.

A kedy nas rozdziela
siedem gór i rzek,
są to góry i rzeki
dobrze znane z mapy.

Ich jest zasługą,
jeżeli żyję w trzech wymiarach,
w przestrzeni nielirycznej i nieretorycznej
z prawdziwym, bo ruchomym horyzontem.

Sami nie wiedzą,
ile niosą w rękach pustych.

"Nic im nie jestem winna" -
powiedziałaby miłość
na ten otwarty temat.


Wisława Szymborska

(oczywiście; jako wierna fanka twórczości Szymborskiej z dziką frajdą odkrywam nieprzeczytane wiersze i podoba mi się zasadnicza większość z nich)

26 sierpnia 2010

Lubię

Przy odrobinie dobrej woli i odpowiedniej dawce sentymentu w każdym mieście można znaleźć coś fajnego.

26 lipca 2010

Znalazłam na półce

Eric Emmanuel Schmitt: Ewangelia według Piłata.

Fajna, ukazująca z zupełnie innej perspektywy wydarzenia związane z ukrzyżowaniem Jezusa i jego zmartwychwstaniem.
Jezus-Jeszua odkrywający swe przeznaczenie, Piłat szukający racjonalnego wytłumaczenia i wahający się.
Czytałam z ciekawością – jak to się skończy? Ok, zakończenie w porządku.

Dorośleć to wyzbywać się złudzeń. Dorośleć to spaść z wysokiego konia. Dorosłości nauczyły mnie jedynie rany, przemoc, kompromisy i rozczarowania. Bo co to jest człowiek? To po prostu ktoś-kto-nie potrafi. Kto-nie może wszystkiego zrobić. Kto-nie potrafi umrzeć. Uświadomienie sobie własnych ograniczeń sprawiło, że roztrzaskał się obraz mego dzieciństwa. Doroślałem, to znaczy pomniejszałem sam siebie w świetle utraty złudzeń. W wieku siedmiu lat zdecydowanie przestałem być Bogiem.

23 kwietnia 2010

Zacznijmy od dzieci


Książka dla dzieci - jak to się robi?
Dzisiaj w Bibliotece Śląskiej pokazali, ze wiedzą, jak to się robi. I książek dobrze zaprojektowanych było wiele. I choć “kicz trzyma się dobrze”, to Sztuka się broni.

19 marca 2010

Wiosna

Żeby nie było, że tylko o Gassecie ;-) Bo sięgnęłam po niego po raz pierwszy z własnej nie przymuszonej woli, zaskoczyła mnie jego obecność na półce w mojej bibliotece. Innych idoli – filozofów raczej miewałam. Na przykład od pierwszej do ostatniej kropki wciągający, logiczny i przekonujący Ludwig Wittgenstein i jego Tractatus logico-philosophicus.

Samo jego życie jest tak ciekawe i różnorodne (tak samo jego twórczość – mamy nawet I i II Wittgensteina, tak wielki rozwój i przemianę przeszły jego poglądy), że tylko podziwiać.

Mój ulubiony cytat z Wittegensteina:

Granice mego języka oznaczają granice mego świata (5.6)

I nie chodzi tu bynajmniej o języki obce, ale o umiejętność nazywania, nieograniczenie ze względu na niedobór słów i niezrozumienie.

Logika wypełnia świat (5.6)

Granice logiki są granicami świata, nie można więc powiedzieć: to jest w świecie, a tego nie ma – o czym nie można pomyśleć, o tym nie można też powiedzieć.

Co się da pomyśleć, da się jasno pomyśleć.
Co się da powiedzieć, da się jasno powiedzieć (4.116)

Filozofia ma wytyczyć granicę między tym, co możliwe i co niemożliwe do pomyślenia. Przedstawia to, co wyrażalne i przez to wskazuje to, co niewyrażalne.

Zdanie jest obrazem, modelem rzeczywistości. Rozumiejąc zdanie, znam przedstawioną przez nie sytuację. Zdanie powiadamia o jakiejś sytuacji, musi mieć z nią związek i musi mieć sens – zdaniu bez sensu nic nie odpowiada, nie oznacza żadnej rzeczy. Ogół zdań prawdziwych i sensownych jest całością przyrodoznawstwa, opisuje całkowicie świat (4.26). Związki między zdaniami zachodzą już w chwili zaistnienia tych zdań, wszelkie wnioskowanie dokonuje się a priori. Nie ma związku przyczynowego. Nie ma przypadku. Rzeczy istnieją tylko i wyłącznie w przestrzeni możliwych stanów rzeczy.

I jak tu nie lubić Wittgensteina, czytasz go i czujesz, że wiosna tuż tuż :-)

Cytaty z: Ludwig Wittgenstein, Tractatus logico-philosophicus. Warszawa 1997