28 sierpnia 2010

Zakopani


I jakby na to nie spojrzeć – najpiękniej jest na Pęksowym Brzyzku. Sztuka ludowa upiększa miasto i jeszcze ją trochę widać spomiędzy wszechobecnego w Zakopanem kiczu.

27 sierpnia 2010

Podziękowanie

Wiele zawdzięczam
tym, których nie kocham.

Ulgę, z jaką się godzę,
że bliżsi są komu innemu.

Radość, że nie nie ja jestem
wilkiem ich owieczek.

Pokój z nimi
i wolność z nimi,
a tego miłość ani dać nie może,
ani brać nie potrafi.

Nie czekam na nich
od okna do drzwi.
Cierpliwa
prawie jak słoneczny zegar,
rozumiem
czego miłość nie rozumie,
wybaczam,
czego miłość nie wybaczyłaby nigdy.

Od spotkania do listu
nie wieczność upływa,
ale po prostu kilka dni albo tygodni.

Podróże z nimi zawsze są udane,
koncerty wysłuchane,
katedry zwiedzone,
krajobrazy wyraźne.

A kedy nas rozdziela
siedem gór i rzek,
są to góry i rzeki
dobrze znane z mapy.

Ich jest zasługą,
jeżeli żyję w trzech wymiarach,
w przestrzeni nielirycznej i nieretorycznej
z prawdziwym, bo ruchomym horyzontem.

Sami nie wiedzą,
ile niosą w rękach pustych.

"Nic im nie jestem winna" -
powiedziałaby miłość
na ten otwarty temat.


Wisława Szymborska

(oczywiście; jako wierna fanka twórczości Szymborskiej z dziką frajdą odkrywam nieprzeczytane wiersze i podoba mi się zasadnicza większość z nich)

26 sierpnia 2010

Lubię

Przy odrobinie dobrej woli i odpowiedniej dawce sentymentu w każdym mieście można znaleźć coś fajnego.

26 lipca 2010

Znalazłam na półce

Eric Emmanuel Schmitt: Ewangelia według Piłata.

Fajna, ukazująca z zupełnie innej perspektywy wydarzenia związane z ukrzyżowaniem Jezusa i jego zmartwychwstaniem.
Jezus-Jeszua odkrywający swe przeznaczenie, Piłat szukający racjonalnego wytłumaczenia i wahający się.
Czytałam z ciekawością – jak to się skończy? Ok, zakończenie w porządku.

Dorośleć to wyzbywać się złudzeń. Dorośleć to spaść z wysokiego konia. Dorosłości nauczyły mnie jedynie rany, przemoc, kompromisy i rozczarowania. Bo co to jest człowiek? To po prostu ktoś-kto-nie potrafi. Kto-nie może wszystkiego zrobić. Kto-nie potrafi umrzeć. Uświadomienie sobie własnych ograniczeń sprawiło, że roztrzaskał się obraz mego dzieciństwa. Doroślałem, to znaczy pomniejszałem sam siebie w świetle utraty złudzeń. W wieku siedmiu lat zdecydowanie przestałem być Bogiem.

23 kwietnia 2010

Zacznijmy od dzieci


Książka dla dzieci - jak to się robi?
Dzisiaj w Bibliotece Śląskiej pokazali, ze wiedzą, jak to się robi. I książek dobrze zaprojektowanych było wiele. I choć “kicz trzyma się dobrze”, to Sztuka się broni.