15 kwietnia 2011

Znowu Kofta

Spodobał mi się ten Kofta ostatnio. Miły wieczór się zapowiada, świeczki też mogą być, więc wiersz jak najbardziej w temacie :-)

Światło świec

Osłonię dłonią
Światło świec
Tak dobra dla nas
Obojga jest
Jesteśmy dawni
Jesteśmy ładni
Przy migotliwym
Świetle świec

Tam się zamyka mrok
Nie sięga wzrok
W głęboką noc
A tu szalone ćmy
Woskowe łzy
I ty

Osłonię dłonią
Światło świec
Może je zgasić
Niewielka rzecz
Za głośne słowa
Trzeba od nowa
Zapalać światło
Naszych swiec

Tam się zamyka mrok
Nie znany cień
Niepewny krok
A tu łagodny blask
Oswietla stół
I nas

Osłonię dłonią
Światło świec
Od złego wiatru
Trzeba strzec
Żeby świeciło
Na naszą miłość
Osłonię dłonią
Światło świec

Jonasz Kofta

25 marca 2011

Lokalna prasa

Był u mnie w pracy pan z lokalnej gazety (zasięg - kilka powiatów). Miał pisać artykuł o gruntownie wyremontowanym budynku i instytucjach, które się w nim mieszczą, o licznych zmianach, które w tym miejscu nastąpiły w ostatnim czasie. Przyszedł, cyknął dwa [sic!] zdjęcia i uciekł. A ja miałam przemowę o zmianach, zaletach i innowacjach. Pan nie był zainteresowany. Ciekawe co znajdzie się w gazecie?
Jeśli chodzi o prasę lokalną, to nie jest wyjątkowa sytuacja. Zazwyczaj zainteresowanie dziennikarzy (?) ogranicza się do kilku słów przez telefon i przeczytania informacji na stronie internetowej zainteresowanego.
Zdarzyło mi się zobaczyć w różnych miejscach własne słowa podpisane czyimś, nie moim, nazwiskiem. Bez mojej zgody, oczywiście. Są gazety które chętnie zamieszczają różne informacje, ważniejsze lub mniej ważne - o ile gotowy tekst z kompletem zdjęć (z których wybrane zostaną niekoniecznie najlepsze) trafi na redakcyjne biurko.

Na gazety wydawane przez samorząd też idą pieniądze z naszych podatków. Naprawdę chciałabym rzetelnej, ciekawej i pełnej informacji miejskiej gazety, niekoniecznie na papierze kredowym :-/

23 marca 2011

Projekt

"Biblioteki publiczne mogą być łączone z innymi instytucjami kultury, jeżeli połączenie nie spowoduje uszczerbku w wykonywaniu dotychczasowych działań"
(projekt nowelizacji ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej, art. 4, ust. 4)

Taaak, i kto to oceni? Rada gminy? Burmistrz/wójt? Biblioteki w większych miastach się pewnie obronią (gorzej już będzie z filiami), ale małe miasteczka, wsie? Włodarze gminy, alfy i omegi, którym nie można wypomnieć głupoty (bo oni się przecież nie mylą, oni nie robią błędów. Wójt, więc mondry jest przecież, kto się zresztą wychyli? I nie dostanie potem pozwolenia na budowę/ akcesji na alkohol/ miejsca w przedszkolu w jedynym w gminie przedszkolu/ itd.) zrobią co uznają za słuszne. A co uznają? Można przecież postawić pół etatu bibliotekarza na wieś (bo przecież zawód bibliotekarza jest tak wysoko opłacany w Polsce i gmina zaoszczędzi krocie na dodatki dla radnych i podwyżkę dla wójta/burmistrza).

Taki więc minister Zdrojewski, popierany przez premiera, ma pomysł na rozwój czytelnictwa w Polsce.

16 marca 2011

Kot


Kot w stanie czystym (nie, nie czytałam, ale mam w planach), lub też Tom i Jerry ;-)