16 września 2016

Strach, v. 2

Ze "Sprawiedliwych" w Polsce zrobiono bezimienny tłum. Uczyniono z nich parawan, za którym chowa się antysemityzm i bierność. Podkreślano przypadającą naszym rodakom największą liczbę medali Yad Vashem wśród wszystkich nacji, ale niemal nie wspomniano o strachu "Sprawiedliwych", o tym, co musieli przeżywać nie tyle ze strony Niemców, ile własnych sąsiadów.

Paweł Piotr Reszta, Lęk W: Diabeł i tabliczka czekolady. Warszawa: Agora, 2016, s. 46

19 sierpnia 2016

Podziałka

Są na okiennej wnęce
mozolne kreski ołówkiem.
Jakże zuchwałą była
ręka mierząca wzrost dziecka!
Patrz wyżej: nie ma ich wyżej.
Celniejsze zamiast nich znaki:
poprzez wysmukłą młodzieńczą
aż po dojrzałą wysokość
szczerby kul na podziałce życia.

Boleśnie aktualne.
A my się odwracamy. Byle nie musieć widzieć bliżej niż przez ekran telewizora.

Wisława Szymborska, Czarna piosenka. Kraków: Znak, 2014. Wymiary [fr.], s. 62

Obok

Komu mogłam powiedzieć, że byłam ranna, kontuzjowana? Powiem, a kto potem przyjmie taką do pracy? kto weźmie za żonę? Milczałyśmy jak ryby. Nie przyznawałyśmy się nikomu, że byłyśmy na wojnie (...). Mężczyźni byli zwycięzcami, bohaterami, narzeczonymi, mieli swoją wojnę, a na nas patrzyli innymi oczami. Całkiem innymi... Powiem pani, że odebrali nam zwycięstwo.
(Walentina Pawłowna Cendajewa)

Silne, dzielne, odważne, waleczne. Pominięte przy wymienianiu zasług. W filmach o bohaterach wojennych nie ma żeńskich ról.

Swietłana Aleksijewicz, Wojna nie ma w sobie nic z kobiety. Wołowiec: Wydawnictwo Czarne, 2015

23 listopada 2012

Strach

Przeczytałam Strach Grossa niezależnie od Pokłosia, znacznie wcześniej, ale dzięki tej lekturze rozumiem, dlaczego  ten film wywołuje takie emocje. Rozumiem i - nie rozumiem. Niby coś tam wiedziałam o tym wstydliwym i godnym pożałowania kawałku historii, ale jednak Strach czytałam odrętwiała z zaskoczenia i przerażenia. Krzyki w związku z Pokosiem pokazują, że ta nienawiść nie mieszcząca mi się w głowie, o której nie chciałabym wiedzieć, wciąż i niezmiennie siedzi w ludziach.

Strach przed Żydami w ostatecznym rozrachunku nie jest więc po prostu strachem przed tym, że się pojawią z powrotem i będą chcieli odzyskać dobra, które im zostały zabrane. To jest strach przed społecznością, w której żyjemy. Obecność Żyda przypomina, jak bardzo krucha jest nasza egzystencja, przywodząc na myśl gwałt, do jakiego jesteśmy zdolni. (...) Żyjąc wśród ludzi niezdolnych do nazwania stanu moralnej zapaści, która była ich i naszym udziałem, boimy się o własny los. 
 Jan T. Gross, Strach. Antysemityzm w Polsce tuż po wojnie. Historia moralnej zapaści. Znak: Kraków, 2008

30 lipca 2012

Rachunek


Trzy dni później wyjechałeś i wybuchła wojna. Oboje ją przeżyliśmy. Czy na szczęście?
Kobieta w Berlinie to zapis wydarzeń z ostatnich dni wojny - wkroczenie Rosjan do miasta, walka mieszkańców z głodem, strach przed brutalnością i gwałtami na kobietach.
Podziwiam siłę autorki, jej rzeczowość i dążenie do normalnego życia mimo przerażających okoliczności, ale mimo pozornego spokoju i godzenia się z rzeczywistością, w tle jej opowieści czai się groza.
 Czy to szczęście - przeżyć? Straciła dom, pracę, narzeczonego. W całym tym piekle nie straciła godności.
Po tylu upokorzeniach i walce o własne bezpieczeństwo została osądzona przez najbliższą osobę, niesłusznie.
Chętnie opowiadali historie, w których przedstawiali się w najlepszym świetle. Za to my będziemy musiały trzymać język za zębami, będziemy musiały się zachowywać tak, jakby nas, właśnie nas, przypadkiem oszczędzono. Inaczej żaden mężczyzna nie zechce nas dotknąć.
Mężczyźni wracają z wojny, wyczekani. Żywi, czy nie - bohaterowie. Chcą mieć w domu sielankę, nie ofiary wojny, którymi stały się ich kobiety. Nie radzą sobie z krzywdą swoich żon, sióstr, córek.
U schyłku wojny następuje, oprócz wielu innych klęsk świata, także klęska mężczyzn jako płci.
Anonyma dwa lat później mówi:
Żadna z ofiar nie może nosić swoich cierpień niczym cierniowej korony. Jak w każdym razie mam uczucie, że to, co mnie spotkało, wyrównało w pewien sposób rachunek.
Szanuję jej zdanie i jestem pod wrażeniem jej postawy pozbawionej nienawiści, choć trudno mi pojąć pogodzenie się z taką rzeczywistością.


Anonyma, Kobieta w Berlinie. Zapiski z 1945 roku. Warszawa: "Świat Książki", 2009