
Książka dla dzieci - jak to się robi?
Dzisiaj w Bibliotece Śląskiej pokazali, ze wiedzą, jak to się robi. I książek dobrze zaprojektowanych było wiele. I choć “kicz trzyma się dobrze”, to Sztuka się broni.

Granice mego języka oznaczają granice mego świata (5.6)
Logika wypełnia świat (5.6)
Co się da pomyśleć, da się jasno pomyśleć.
Co się da powiedzieć, da się jasno powiedzieć (4.116)
Niezliczona ilość ludzkich zer składających się na masę tworzy jedność, która staje się wartością.
... wszystko na tym świecie, co ma jakąkolwiek wartość, stworzone zostało wbrew szerokiej publiczności, przez małą grupkę ludzi wybranych, toczących odważną walkę przeciwko głupocie i zawiści tłumów. Nietzsche nie bez racji oceniał wartość każdej osoby według ilości samotności, jaką jest ona wytrzymać, to znaczy według dystansu, jaki dzieli jej duszę od tłumu.
Ludzie, w swojej masie mają tendencję do nienawidzenia rzeczy wybijających się ponad przeciętność.
Ludzie głupi i przyziemni sądzą, że postęp ludzkości polega na stałym gromadzeniu coraz to większej liczby rzeczy i idei. Otóż nie: prawdziwy postęp to rosnąca intensywność w postrzeganiu jakiegoś pół tuzina pierwotnych tajemnic, które w pomroce dziejów pulsują na kształt odwiecznie bijących serc.
Przekonania najbardziej niewzruszone są także najbardziej podejrzane. One właśnie stanowią o naszym ograniczeniu, o naszym więzieniu. Niewiele warte jest życie, którego nie cechuje ciągła potrzeba rozszerzania tych granic i horyzontów. Tak długo żyjemy naprawdę, jak długo pragniemy jeszcze większej intensywności życia.
Pozostawanie z wytrwałym uporem w ramach ciągle tych samych, znanych horyzontów oznacza słabość i zanik energii życiowej. Horyzont jest linią biologiczną, jest żyjącą częścią naszego organizmu. (…) jeśli horyzont nasz traci elsatyczność, to znaczy, że poglądy kostnieją, a my się starzejemy.