W snach żyje jeszcze nasz niedawno zmarły,
cieszy się nawet zdrowiem i odzyskaną młodością.
Jawa kładzie przed nami jego martwe ciało.
Jawa nie cofa się ani o krok.
Nie ma od niej ucieczki, bo w każdej nam towarzyszy.
I nie ma takiej stacji
na trasie naszej podróży,
gdzie by na nas nie czekała.
/Wisława Szymborska, Jawa (fr.)/
Trzy zapałki kolejno zapalone w nocy
Pierwsza żeby zobaczyć całą twoją twarzDruga żeby zobaczyć twe oczyOstatnia by zobaczyć twe usta
I całkowity mrok by się wszystkiego nauczyć na pamięćKiedy obejmę cię ramionami
Jaques Prévert, Paris At Night